niedziela, 6 listopada 2016

Jesienny płaszcz


Płaszcze już nie są mi straszne ;) Szyjąc już piąty płaszcz jesienny (co wydaje mi się dużą cyfrą jak na moją krótką "karierę" krawiecką), wierzcie mi czułam różnicę, pracowało mi się łatwiej i sprawniej. Z kołnierzem poradziłam sobie znaczne lepiej niż rok temu gdy szyłam płaszcz z jasnej wełny (link do posta). 


Lubię oversize, w luźnych rzeczach nie tylko chowam moje mankamenty ale też zazwyczaj wyglądam na szczuplejszą :) W oversize'owych płaszczach lubię to, że można pod niego sporo ubrać, jakiś grubaśny sweter, zwłaszcza jeśli podszewka jest cieńsza, Raz tylko wszyłam w płaszcz ocieploną pikowaną podszewkę, strasznie się w nim czułam, taka napompowana, otulona watą... W tym płaszczu jest dobra wiskozowa ale nieocieplona podszewka i jest w nim sporo miejsca, mogę się nim ciaśniej i luźniej otulić. To też dobry wykrój dla kobiet w ciąży, mimo zmieniającego się rozmiaru będzie nadal pasował. 
Jeśli ktoś woli ciaśniejsze płaszcze lepiej uszyć o rozmiar mniejszy. W oryginale wykrój jest dosyć długi, ja swój skróciłam o 12 cm, rękawy natomiast wykroiłam bez zmian. Każdy element z wełny podkleiłam flizeliną. Podszewkę wewnątrz kieszeni dokleiłam taśmą do podklejania na ciepło, szkoda ze nie zrobiłam zdjęć z ich wykonania ale  niestety nie było na to czasu. 
Z płaszcza jestem zadowolona, nie wisi smętnie w szafie, noszę go i świetnie się w nim czuję :) Żeby jeszcze ta jesień była łaskawsza w dobrą pogodę...

Aaaa, pod płaszczem mam niedokończoną sukienkę, nie zdążyłam wszyć rękawów ale sweterek świetnie wszystko kamufluje ;)


płaszcz & niedokończona sukienka - ViolettaZ
sweterek - H&M; torebka - Zara
botki - DeeZee; rajstopy - Gatta








PODSUMOWANIE
* wykrój 103 z Burdy 11/2014

* materiał: wełna (80% plus 20% akryl), wiskozowa podszewka
* zużycie materiału: w instrukcji podano zużycie 3,8 m i tyle kupiłam wełny, jednak został mi spory kawałek - w najkrótszym miejscu długości 50 cm, a w najdłuższym 110 cm, przy szerokości 150 cm
* dodatki krawieckie: flizelina, taśma do podklejania na ciepło
* szycie stębnówką, overlockiem oraz ręczne


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Boczne falbany na koniec wakacji


Ostatnio nie mogłam się zdecydować co szyć, czy jeszcze coś letniego, czy już bardziej jesiennego, jednak zapowiedź afrykańskich upałów popchnęła mnie w stronę jeszcze jednej letniej sukienki. 

wtorek, 9 sierpnia 2016

Tym razem chwosty


Były już pomponiki, przyszedł czas na chwosty :) Nie miałam jeszcze w szafie takiej narzutki, uszytej z cienkiego materiału, w klimacie boho, którą można zarzucić na sukienkę, bluzkę czy strój kąpielowy. Wykorzystałam tutaj wykrój 109 z Burdy 7/2013. Pominęłam kieszenie, ściągacze i znacznie skróciłam długość. Jak Wam się podoba?