Guziki po raz pierwszy


Za oknem deszcz pada nieprzerwanie od kilku dni, samopoczucie kiepskie, człowiekowi nic się nie chce, tylko się wgapia w ten komputer, nawet szycie idzie opornie, a przy książce się zasypia, brak słońca i zimno - jak tu się nie załamać... To może trochę rozweselę nastroje moją nową słoneczną sukienką (właściwie to kolor siarkowy). 
Z żorżety wszystko się zawsze udaje, tym razem również :) Użyłam nieprześwitującego marchiano, dzięki czemu mogłam sobie odpuścić podszewkę. Wykrój znalazłam w dosyć starej Burdzie nr 7/2009, która nawiasem mówiąc zaskoczyła mnie wieloma ponadczasowymi świetnymi modelami. Sukienka jest zapinana na guziki, do tej pory unikałam wykrojów o takim zapięciu - niepotrzebnie się obawiałam, maszynowe obszywanie dziurek nie takie straszne, wymaga precyzji ale jest prostsze od wszywania zamka. Zanim obszyłam pierwszą dziurkę, zrobiłam próby na skrawku materiału by dobrać odpowiednią szerokość do wielkości guzika, po czym założyłam odpowiednią stopkę (była na wyposażeniu maszyny do szycia), ustawiłam odpowiedni program a po obszyciu wycięłam otwory przecinakiem.


Z dziurkami poszło mi łatwo za to w innym miejscu pojawił się problem. Gdy góra sukienki była już skończona przymierzyłam ją i zaniepokoiłam się długością przodu, niestety zostawiłam zbyt wąski zapas szwów co uniemożliwiło mi wydłużenie formy - trudno, musiałam zawierzyć konstrukcji do końca. Zszyłam górę z dołem, wciągnęłam gumkę (zrezygnowałam z wiązań na zewnątrz) i moje obawy się potwierdziły. Góra z przodu jest troszeczkę za krótka przez co trudno w dobrym miejscu ułożyć na sobie część środkową sukienki czyli gumkę, a wystarczyłoby przedłużyć ten przód o zaledwie 5 cm i wszystko byłoby idealnie. Całe szczęście na ratunek przychodzi pasek, którym można tą sukienkę okiełznać (dobrze że nie zrobiłam tych zewnętrznych wiązań).
Podsumowując, wykrój 105 z Burdy 7/2009 zaliczam do udanych i dobrze szyjących się, jedyne co należy w nim zmienić to wydłużenie przodu góry sukienki o 5 cm. 

sukienka 105         Burda 7/2009

sukienka - ViolettaZ; pasek - Orsay; torebka - Mohito; buty - Centro










Komentarze

  1. Kolejna świetna sukienka do Twojej kolekcji! Kolor bardzo ożywczy, a fason lekki i ponadczasowy. Ja też kiedyś się bałam szyć coś z guziczkami, ale teraz wiem, że wystarczy dobrze odmierzyć odległości i wszystko gra! Pozdrawiam w ten bury dzień!

    OdpowiedzUsuń
  2. masz talent do szycia! sukienka wyglada perfekcyjnie

    BLOGDROBE

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna sukienka. ale bym taką chciała mieć, no nic, muszę się uczyć to może też kiedyś będę takie ładne sukienki szyć. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyka czyni mistrza :) Trzeba szyć, szyć i jeszcze raz szyć, a po 1,5 roku jest się dumnym i zadowolonym z tego co wyszło spod igły :) Trzymam za Ciebie kciuki!

      Usuń
  4. bardzo ładna sukienka, idealna na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten wykrój odrysowany i zarchiwizowany w segregatorze z formami... czeka na swoją chwilę :/
    Coś musi być w powietrzu - jesteś już chyba 5tą osobą, która mówi, że szyć jej się nie chce. Wirus jakiś?
    Twoja sukienka wyszła SUPER!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodzi o to że przy takiej pogodzie i tak nie założę nowej sukienki, więc motywacji brak... może pelerynę przeciwdeszczową szyłabym z większą ekscytacją ;) Słońce potrzebne od zaraz! :)

      Usuń
  6. Cieszę się że Wam również się podoba. Będę ją nosić na co dzień, na zakupy, do pracy, do restauracji, słowem wszędzie gdzie się da :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna! ile zeszło Ci jej uszycie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyłam ją 5 dni ale tak co dzień po troszku bo nie miałam zbyt wiele czasu ostatnio. Jeśli można poświęcić szyciu więcej godzin w ciągu dnia to myślę że nawet w 2, max 3 dni można ją uszyć :)

      Usuń
  8. zazdrosc to brzydka cecha ale pozazdroscilam Ci taentu :*

    moze masz ochote na wzajemna obserwacje? buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i już obserwuję, pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Fason kompletnie nie mój, ale Tobie w nim bardzo ładnie. I te szwy na rękawach - super efekt!

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie sukienka wyszła bardzo współcześnie i w Twoim stylu! Teaż lubięprzeglądać stare Burdy, zawsze znajdzie się do uszycia jakieś cudeńko na czasie:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor i wykończenie! Sukienka pasuje do Ciebie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. sukienka wyszła fenomenalnie! bardzo mi się podoba!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow sukienka cudownie na Tobie się prezentuje <3

    OdpowiedzUsuń
  14. skąd Ty takie buty bierzesz? :D

    http://drozdzikz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Patrząc na model stwierdziłam, że sukienka jest beznadziejna. Jednak jak widzę ją na Tobie, to zachwyca mnie i chyba sama spróbuję taka uszyć, przekonałaś mnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty