Miętowa sukienka ciążowa


Uszyłam pierwszą sukienkę ciążową. Szczerze mówiąc wolałabym kupić coś gotowego, bo szycie w ciąży nie jest takie łatwe, często jestem zmęczona, myśli mam rozbiegane, trudno mi się skupić, często coś zapominam, w połowie dnia muszę zaliczyć drzemkę i przede wszystkim ciągle myślę o ciuszkach dla mojego małego aniołka, o jej pokoiku, jednak nie mam pojęcia czego bym chciała dla siebie samej. Do tego robienie wykroju i krojenie materiału na podłodze jest już niewygodne.

Niestety moja szafa choć wypchana po brzegi, obecnie jest dla mnie niemal pusta. Niewiele rzeczy na mnie pasuje, bo przecież w ciąży nie tylko brzuch rośnie, rozmiar biustu również się zmienia, eliminując kolejne sukienki/bluzki z szafy. Czymś ten niedobór trzeba uzupełnić, w końcu 9 miesięcy to nie 9 dni, w czymś trzeba chodzić, a ja lubię mieć wybór i dobrze wyglądać. Niestety o gotową odzież ciążową w cale nie jest łatwo, w zasadzie tylko w H&M i Zalando są ładne modele, natomiast to co oferują inne sklepy z odzieżą ciążową przyprawia mnie o mdłości, wszędzie dzianina, wszystko takie same, zazwyczaj obcisłe, gdyby chociaż materiały były z jakąś fantazją, ale nie, te ubrania są paskudne i kosztują do tego niemało. Można oczywiście kupować luźniejsze ubrania z normalnej linii (nie dla ciężarnych) ale to już loteria jak się będzie układało (odesłałam już mnóstwo niepasujących sukienek i bluzek). 

Chcąc nie chcąc musiałam sobie coś uszyć i na tej pierwszej sukience raczej nie poprzestanę. Jakie miałam możliwości, kiedy brzuszek już zaczął być widoczny? 
A. luźna trapezowa sukienka
B. sukienka odcinana zaraz pod biustem lub powyżej talii
C. sukienka kopertowa
D. opinająca sukienka z dzianiny - to nie dla mnie
E. gotowe wykroje ciążowe

Gotowe wykroje ciążowe można znaleźć w Burdzie, oczywiście nie w każdym wydaniu, pojawiają się sporadycznie, raz może dwa do roku. Szkoda że nie jest już wydawane specjalne wydanie "Burda dla kobiet w ciąży", ale nabyłam takie z 1993 r. Trzy modele z tego wydania biorę pod uwagę, szkoda tylko że nie mogę nigdzie podejrzeć realizacji tych wykrojów...


Na początek jednak zdecydowałam się na kombinowaną sukienkę z podwyższoną talią. Góra na podstawie wykroju bluzki z Burdy 1/2017 (od dawna miałam ochotę na te wiązane rękawki), oczywiście odpowiednio skrócona. Do niej doszyta spódnica z 2 klinów, tworzących połowę koła, na podszewce. Na łączeniu, na szwie przyszyta gumka, nadająca ostateczny kształt sukience. Dzięki tej gumce, sukienka będzie na mnie pasować również po porodzie. 
Nie wiem co uszyję następne, co kilka dni zmieniam zdanie co do wykrojów...


sukienka - ViolettaZ
torebka - Orsay
sandały - Zara
okulary - House
 






PODSUMOWANIE:
wykrój góry sukienki: 102 z Burdy 1/2017

materiały: żorżeta, batyst na podszewkę
dodatki krawieckie: flizelina, gumka, guzik
szycie: stębnówką i overlockiem

Komentarze

  1. Fantastyczna! Co prawda jeszcze nie jestem w ciąży, ale na pewno kiedyś się to przyda ;)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie https://natkaopowiada.blogspot.com <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kompletnie nie miałam siły ani chęci na szycie. Ale moja szafa jest chyba lepiej przystosowana do ciązy bo serio: kupiłam tylko dżinsy, mam kilka sukienek, bluzki i tak noszę oversize, więc mam spokój. Na koniec kupiłam klapki, bo miałam kłopot z zapinaniem sandałów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna sukienka. Ja będąc w ciąży i nie chcąc wydawać dużo pieniędzy kupowałam w secon handach za grosze. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wyglądasz w takiej kreacji. Kolor jest dla Ciebie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna sukienka, podobną widziałam w zoio. Pięknie wyglądasz cudne zdjęcia, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty